Euro 2012 – podsumowanie

Tego typu podsumowanie miałem napisać zaraz po zakończeniu Euro 2012 w Polsce, a nie ponad miesiąc po zakończeniu imprezy, gdy teraz odbywa się inna duża impreza sportowa, czyli Igrzyska Olimpijskie.

Nie będę się rozwodził nad meczami bo ich po prostu nie widziałem (w większości), co było związane z moim pobytem na studiach.

Mateusz i Patryk, czyli koledzy którzy – w moim przekonaniu – się średnio się na piłce nożnej znają, lepiej wyniki przepowiedział Patryk – pomylił się w grupie A (ale np Mateusz pomylił się w typowaniu kto wyjdzie z grupy B). To co lepiej wyszło Patrykowi to zgadnięcie, kto zagra w finale. Sprawdziła się u Niego tylko połowa (Hiszpania), za to Mateuszowi nie sprawdziło się nic z finału.

Prawie doskonałe typowanie przedstawił Marcin, który razem z Markiem reprezentowali kolegów którzy na piłce kopanej się znają – jak wyżej, w moim przekonaniu. Jedyne w czym się pomylił, to z kim będą grać Hiszpanie, tak samo jak Marek typował Niemców których jak wiemy pokonali Włosi (ha ha). Jednak samego zwycięzcę obaj typowali dobrze.

Prócz tego na soupie, jeszcze jedna osoba podała swoje typy, niejaki @kopytq (swoją drogą jestem ciekawy, czy soup automatycznie to podlinkuje), który w porównaniu z moimi kolegami najgorzej wytypował wyniki. U Niego nie zgadzała się cała grupa A (swoją drogą po cichu też liczyłem że polska wyjdzie z grupy, ale… wyszło jak zawsze), jak i mecz finałowy. Ale Włochów nikt raczej nie podejrzewał o to że dojdą do finału…

Cóż można powiedzieć na koniec… Gratulacje dla drużyny Hiszpanii, która znów zdobyła puchar Mistrzostw Europy.

Reklamy

Pierwszy rok zaliczony!

Udało mi się i kolejny semestr – czyt. drugi – został zaliczony. A to oznacza, że mam zaliczony także pierwszy rok studiów. Yay!

Przy tej okazji można pokusić się o małe podsumowanie. W tym semestrze, podobnie jak w poprzednim semestrze został mi jeden przedmiot na „późne zaliczanie”, w tym semestrze to była Analiza Matematyczna, w poprzednim – Fizyka. jest jednak jakiś postęp w moim zaliczaniu przedmiotów, w pierwszym semestrze ostatni przedmiot zaliczyłem w drugim tygodniu po sesji, a teraz zaliczyłem w drugim tygodniu sesji!

Co całki robią z innymi ludźmi

To co zapamiętam z tego semestru, to na pewno całki. Całki i szeregi, a to dlatego że to był materiał na zaliczenie Analizy Matematycznej w tym semestrze.

A na sam koniec, piosenka tematyczna (należy tylko pamiętać, że studenci mają trzymiesięczne wakacje):

Soup Filter 3.1

Soup Filter 3.1

Mała aktualizacja mojego skryptu do filtrowania soupów ujrzała światło dzienne. Nie ma w niej dużo nowości, jest za to poprawa błędu przez którego skrypt nie uruchamiał się na soupach. Teraz wszystko powinno być ok.

Skrypt jak zawsze można ściągnąć z mojej strony.

Skrypt działa w przeglądarkach Mozilla Firefox (do niej potrzebny jest dodatek Scriptish) i w Google Chrome.

Dropbox – podejście drugie

12 maja (czyli tydzień temu) na Dropboxie była organizowana zabawa nazwana przez twórców platformy: Dropquest II. Zabawa polegała na rozwiązaniu serii 20 różnych łamigłówek… Można powiedzieć, że od najłatwiejszej do najtrudniejszej. Zagadki się nie powtarzały i były – co ważne – ciekawe. Nie polegały też na jakiejś specjalistycznej wiedzy, tylko na umiejętności logiki i myślenia.

Nadal można je rozwiązać, jeśli ktoś chce to tutaj może zacząć (potrzebne jest konto na dropboxie). Moim zdaniem jeszcze warto, bo jeśli rozwiążemy wszystkie łamigłówki to nasza przestrzeń dyskowa zwiększy się o 1 GiB. Sam będę brutalnie szczery i powiem że sam tego nie rozwiązywałem i korzystałem z podpowiedzi /g/ (z którego dowidziałem się o tej zabawie), jak i ich małego poradnika. Załapałem się na dopiero na 3621 miejsce:

Przeprowadzony przez nich dropquest, jest doskonałą okazją by wrócić do dropboxa i jeszcze raz się jemu przyjrzeć. Jako że wcześniejsza wersja posta o tej usłudze nie jest zbyt dobra i została odpowiednio skomentowana przez kolegę Mateusza… Więc zacznijmy od początku:

Read the rest of this entry

winfo

winfo to moja kolejna aplikacja działająca w trybie linii poleceń. Jej zadanie to wyświetlenie specyfikacji komputera – która w aktualnej wersji wypisuje:

  • Nazwę użytkownika
  • Nazwę komputera
  • Ile czasu jest uruchomiony komputer
  • Procesor (albo procesory)
  • Kartę Graficzną (albo karty graficzne)
  • Pamięć (ile jest zajętej/ile maksymalnie)

    • Fizyczną (RAM)
    • Plik wymiany (SWAP)
  • Wszystkie partycje które są na dysku, wraz z ilością zajętego miejsca i wielkością

W akcji aplikacja wygląda tak:

Bawię się ostatnio systemem zarządzania wersji GIT i postanowiłem stworzyć sobie konto na jednym z serwisów który udostępnia darmowe i prywatne repozytoria kodu. Piszę o tym tutaj, dlatego że bitbucket, posiada prócz tego możliwość zarządzania błędami (że tak to nazwijmy). A jako, że kod winfo także przechowuje w moim repozytorium na ichnich serwerach pomyślałem, że można i tą możliwość wykorzystać. Dlatego wszelkie błędy, feature request (albo może: prośbę o nową funkcjonalność) i inne pomysły można zgłaszać tutaj: https://bitbucket.org/psychob/ptools/issues. Kod programu sam otwarty nie jest, ale może w przyszłości…

Wersje binarną programu można ściągnąć stąd: https://dl.dropbox.com/u/35418266/dev/winfo/winfo-1.0.rar

By program działał potrzebne są MS Visual C++ Redistributales 2010 (jeśli macie zainstalowanego MS Visual C++ 2010 to nie trzeba tego ściągać).

Sniper Elite v2 – demo

19 Kwietnia na Steamie pojawiło się demo gry Sniper Elite v2. Ja jako że nie miałem nic ciekawszego do roboty postanowiłem sprawdzić i opisać je w paru słowach.

Demo prezentuje nam krótką część pierwszej misji, gdzie to My – czyli niejaki Karl Fairburne – jesteśmy razem z naszym karabinem snajperskim, jakimś karabinem maszynowym i pistoletem z tłumikiem. Naszą misją, jak dowiedziałem się z ekranu wczytywania, jest zabicie jednego z niemieckich naukowców który pracuje nad rakietami V2. Nazista ma przy sobie dokumenty które pozwolą na zidentyfikowanie obiektu gdzie są prowadzone nad nią badania. Doktorek gdzieś jedzie i będzie tylko przejeżdżał przez lokacje w której my jesteśmy. Dlatego musimy najpierw zastawić na niego pułapkę a potem dopiero ubić.

Gdy zabrałem się za to demo, oczekiwałem że gra będzie bardziej nastawiona na skradanie się niż na otwartą walkę. I… się rozczarowałem. Mamy jako takie „sekcje
skradankowe
” pomiędzy sekcjami akcji. I bym nie został źle zrozumiany, sekcje skradankowe są wtedy gdy:

  • Wybijemy wszystkich przeciwników w aktualnej sekcji
  • Weszliśmy do nowej sekcji mapy i nikt nas jeszcze nie zauważył

Więc jak napisałem wyżej, mapa w demie jest podzielona na sekcje. Każda z sekcji jest niezależna od siebie i jeśli wybijemy Niemców w poprzedniej sekcji to Ci w kolejnej nic o tym nie widzą. Mi się to osobiście wydaje dziwne, bo jak można nie zauważyć, że nie ma żadnego żołnierza na posterunku/patrolu? Jak można nie zauważyć stosu ciał lub jak można nie usłyszeć strzału snajperki/karabiny maszynowego jeśli to wszystko dzieje się za rogiem?

Akcje mojego snajpera wyglądała tak: Namierzenie Przeciwnika -> Zabicie go –> Cała menażera rzuca się na mnie –> Zabijam wszystkich –> Idę do kolejnej sekcji mapy.

Oprócz tego gra wydaje się „grą jednej cechy„. Gdzie w przypadku Sniper Elite v2 jest to tak zwany: Kill Cam. Gdy jeśli wykonamy jakieś efektowne zabicie kogoś za pomocą snajperki to razem z kulą polecimy do naszego celu i zostanie nam wizualnie zaprezentowane w co trafiliśmy i w jakie kości lub narządy udało nam się trafić.

Prócz tego… demo niewiele nam oferuje. Liniową rozgrywkę, oskryptowane zdarzenia, i dość głupich przeciwników, którzy zamiast rzucać do nas granatami, biegają jak króliki między osłonami, czasami wychylając się by strzelić do nas.

Więc wniosek jest tylko jeden, jeśli przestanie się nam podobać ten Kill Cam, to cała gra straci swój urok. Bo te cechy ma już praktycznie każda gra chcącej być Call Of Duty (albo przynajmniej zarobić tyle co ona). No, ale to tylko demo. Zobaczymy co nam Rebellion zaoferuje gdy gra wyjdzie.

MSDN AA wersja 2

Gdy ostatnio korzystałem z MSDN AA, a było to parę miesięcy temu, nie byłem zachwycony możliwością ściągania stamtąd plików. Bo najpierw trzeba było ściągnąć ichni downloader, później trzeba było za jego pomocą ściągnąć zaszyfrowane archiwum i na samym końcu downloader takie archiwum rozpakowywał. Nie miałbym żadnych zastrzeżeń jeśli by to działało…

Jednak wtedy to działać nie chciało… Na przykład Windows 7 nie udało mi się stamtąd ściągnąć do dzisiaj. A Visual Studio Ultimate 2k10 dopiero po paru nieudanych próbach.

Gdy wczoraj chciałem zainstalować Windows XP na wirtualnym systemie, przypomniałem sobie o tym, że na MSDN AA jest licencja którą mogę wykorzystać. Postanowiłem więc ściągnąć je stamtąd. Jakie było moje zdziwienie gdy zobaczyłem nowego downloadera.

Prezentował się on inaczej – styl Metro który Microsoft wciska chyba już do wszystkiego – i co najważniejsze działał lepiej.

Zmieniono sposób ściągania programów, bo wcześniej trzeba było do każdego programu ściągać osobnego downloadera, teraz wystarczy zainstalować jeden główny program Secure Download Manager i później dla każdego zamówienia wystarczy ściągnąć plik którego zawartość to odnośnik do naszego zamówienia na serwerze MSDN AA.

Jak wczoraj ściągałem Windowsa XP i Windows 8 Customer Preview, downloader ani razu nie zamknął się z informacją że nie udało się ściągnąć plików, tylko grzecznie ściągnął wszystko o co prosiłem i rozpakował.

Bardzo miłe zaskoczenie. Aż chce się ściągać :).

y=x²*A^x*exp(0.001x³)

W starych czasopismach lub książkach można znaleźć bardzo ciekawe rzeczy. Ten wzór (albo jak część pomyśli zlepek przypadkowych znaków), znalazłem w starym czasopiśmie o nazwie Problemy. Starszym niż Ja, bo datowany na maj 1989 roku.

W tym czasopiśmie popularnonaukowym zazwyczaj na ostatniej stronie była rubryka µP (mikro Problemy), w którym był przedstawiony jakiś mały problem, zagadnienie czy w tym przypadku wzór i rozwiązanie bądź wizualizacja tego problemu za pomocą małego programu najczęściej napisanego w BASICu.

W odcinku 47 (z którego pochodzi ten wzór), o nazwie Wenus – Kallipygos autor Pan Jakub Tatarkiewicz powołując się na Playboya (niestety nie podał numeru) podał wzór:

y=x2*Ax*exp(0,001*x3)

który ma opisywać tylną część ciała, „gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę„. Autor motywował opisanie takiego tematu listem czytelnika do Playboya gdzie:

[…] Czytelnik zapytał, jaka wartość parametru A opisuje idealną linię. Tej, której nie powstydziła się nawet Grecka bogini miłości, Afrodyta. Redakcja [Playboya] uciekała jednak w rozważania estetyczne, zamiast podać liczbę, która pomogłaby perfekcyjnemu wielbicielowi damskiego piękna porównać ideał ze swoją wybranką […]

By zaprezentować wynik autor napisał prosty program w BASICu (liczący 11 lini, którego ja tutaj przytaczać nie będę) który rysował ten wykres. Jako, że pewnie niektórzy już wklepali podany wykres do Wolfram Aplha i dziwią się co im wyszło, śpieszę poinformować, że Autor do rysowania wykresu dobrał odpowiedni parametr A. U niego A jest równe:

A=0.35+x/100, x ∈ (1, 2, …, 20)

Przyznam się szczerze, że nie umiem wymusić na Wolframie wyrysowanie wykresu z takim
zakresem… Dlatego też postanowiłem wyrysować wykres dla A(1) = 0,36; A(5) = 0,4; A(10) = 0,45; A(20) = 0,55:

Jeśli jednak odwrócimy wykres o 90°, to możemy zauważyć, że owa krzywa przedstawia kształt biodra:

Teraz więc teraz czytelnicy mogą porównywać, czy Ich Wybranki mają idealne matematyczne kształty.

Soup Filter 3.0


Kolejna wersja mojego małego skryptu służącego do filtrowania zawartości po typach w serwisie soup.io.

Skrypt został przepisany całkowicie na nowo, dzięki temu teraz działa na wszystkich soupach (nie jak wcześniejszy tylko w domenie soup.io), jak i działa w Google Chrome.

By móc skorzystać ze skryptu potrzeba mieć:

Należy tutaj zaznaczyć że Opera nie jest obsługiwana, tak samo jak dodatek do Firefoxa o nazwie Greasemonkey.

Pierwszy semestr zaliczony

Wczoraj oddałem indeks do Centrum Obsługi Studenta, więc teraz mogę się cieszyć zasłużonymi feriami – które dla mnie będą trwać aż dwa dni (trzy jeśli liczymy piątek). Za ten stan rzeczy mogę winić tylko siebie, tak to jest jeśli nie chce się człowiekowi uczyć na pierwszy (i drugi) termin.

Teraz jednak małe podsumowanie pierwszego semestru. To, co mi się przypomina pierwsze jeśli pomyśle o Politechnice to słowa mojej byłej nauczycielki fizyki, która powiedziała mi by na tą uczelnie nie iść – bo stracę 5 lat. Po pierwszym semestrze – jeśli chodzi o Informatykę – muszę przyznać że to półrocze produktywne nie było. Osobiście niczego nowego się nie nauczyłem, ale rozumiem to że nie wszyscy na roku byli zainteresowani programowaniem tak jak ja – mam tylko nadzieje że w następnym semestrze Informatyka się rozkręci.

Jeśli jednak bierzemy pod uwagę inne przedmioty – takie jak Analiza (pozdrawiamy Mateusza), Algebra (pozdrawiamy Marcina), BHP i Ergonomia czy nawet Fizyka (pozdrawiamy Marka) – to mogę powiedzieć że czegoś się nauczyłem, więc tutaj zadanie uczelni zostało spełnione – student czegoś się nauczył.

O fizyce trzeba jednak powiedzieć trochę więcej, a to dlatego że przez ten przedmiot nie miałem dłuższych ferii. Wszystkie przedmioty zaliczyłem w terminie, tylko ten wykład z fizyki… Przy fizyce i jej zaliczaniu, pojawiło się wiele głosów mówiących że to wina egzaminatora, że wymyślił sobie jakiś wysoki poziom którego my – biedni studenci informatyki – nie potrafimy osiągnąć (w pierwszym terminie zdało 6 osób, a w drugim 26). Mówiąc (albo pisząc) szczerze, to sam byłem jednym z nich. Patrząc jednak na to racjonalnie, trzeba przyznać że jest to jednak próba zwalania na innych winy za swoje błędy. No cóż, wszyscy jesteśmy ludźmi.

I to by było na tyle, jeśli chodzi o podsumowanie pierwszego semestru – wszystko jest zdane, nie mam żadnych zaległości – teraz tylko czekać na drugi semestr i co ważniejsze: Nie obijać się jeśli chodzi o naukę!